przemyślenia

Postanowienia noworoczne

Postanowienia noworoczne to coś, co bardzo lubię robić. Nowy rok jest taki nowy i wolny od błędów 🙂 Jest kilka rzeczy, które chciałabym, aby się wydarzyły: wyjazd na wakacje gdzieś do jakiegoś pięknego miejsca, remont łazienki, wyjazd w zimie w góry, przebiegnięcie 1000 km.

Niedawno rozmawiałam z przyjaciółką o tym, czy jest coś takiego, co sprawia, że jesteśmy szczęśliwe. Przyznam szczerze, że nie zastanawiałam się długo. Jedyną, absolutnie uniwersalną podstawą mojej chwili prawdziwego szczęścia jest zapach i przestrzeń. Jeżeli będę mogła usiąść na tarasie z kubkiem gorącej czarnej kawy i będę mogła patrzeć na góry, lasy, jeziora, morza czy oceany na pewno poczuję się szczęśliwa. Jeżeli stanę na szczycie góry i rozejrzę się wokoło na pewno poczuję się szczęśliwa. Jeżeli będę mogła zanurzyć w chłodnej wodzie stopy i słuchać szumu fal poczuję się szczęśliwa. Jeżeli podczas marszu czy biegu w lesie poczuję zapach drzew i liści i na dodatek usłyszę śpiew ptaków poczuję się szczęśliwa. Jeżeli sierpniowym wieczorem wyjdę na balkon i poczuję zapach wybrzmiewającego lata poczuję się szczęśliwa. Jeżeli lecąc samolotem zobaczę połacie zielonych lasów i bezkres oceanów poczuję się szczęśliwa.

To nie będzie trwałe szczęście, oczywiście. To będą takie małe cuda, kiedy świat się zatrzymuje i przez tych kilka chwil jest po prostu dobrze.

 

Dłużej cieszę się z rzeczy trwałych: kuchnia, której remont zrobiliśmy kilka miesięcy temu nieustannie mnie zachwyca – jest wygodna, estetyczna, praktyczna i co dzień pracuje mi się w niej z przyjemnością. Przestrzeń, nie tylko ta monumentalna, ale i ta moja jest dla mnie ważna. Chcę żyć w dobrym miejscu.

Dlatego te moje postanowienia noworoczne mają taki a nie inny kształt. Zobaczyć, dotknąć, poczuć. Jak najczęściej i jak najwięcej.

A Ty jak planujesz Nowy Rok?