organizacja

Planowanie

Planowanie – dla wielu znanych mi osób jedna z najmniej przyjemnych czynności, jakie muszą wykonać. Na liście zaplanowanych zadań obowiązki, zobowiązania, złożone obietnice. 99% z nich wobec innych. Tak mało zadań dla siebie.

Proszę Cię, Ty nie idź tą drogą.

 

Planowanie może być jedną z najfajniejszych czynności, jaką wykonujesz. To jest jedna z najfajniejszych rzeczy, jaką możesz dla siebie zrobić. Pod  jednym, najważniejszym warunkiem: na Twojej liście zadań muszą się znaleźć rzeczy, których wykonanie sprawi, że będziesz o krok bliżej w stronę Twoich celów i marzeń.

Czy lubisz jak ja czas przed?

Czy jesteś osobą, która lubi niespodzianki? Ja też. W zasadzie. Ale najbardziej lubię wiedzieć 🙂 Ogromnie lubię ten czas przed, kiedy wiem, że zbliża się moment, kiedy dostanę to, na co czekałam. Dlatego też zawsze, niezależnie od wszystkiego lubię ten czas przed weekendem, przed urlopem, przed wyjazdem. Lubię być przed.

Planowanie jest dla mnie właśnie takim przed. Momentem, w którym decyduję, co wpiszę na swoją listę, aby wieczorem uznać, że to był dobry dzień. Czy za kilka dni to, co zepsute zostanie naprawione, a to, co wymaga wyrzucenia, zostanie wyrzucone. Czy za kilka tygodni będę miała na swoim blogu kilkanaście wpisów czy żadnego? Czy za pół roku moje finanse będą na plusie czy na minusie? Czy w przyszłym roku pojadę  w końcu na wymarzone wakacje czy nie?

Jak wygląda moje planowanie?

Planując skupiam się na tym, co sprawi, że moje życie będzie bardziej takie, jak chcę. Planując pozwalam sobie na entuzjazm i oczekiwanie tego, co dobrego mogę przynieść sobie w przyszłości. Planując, zobowiązuję się sama do zrobienia tego, co będzie dla mnie korzystne. Dlatego planowanie jest super. Pozwala oczekiwać dobrych rzeczy, pozwala cieszyć się tym, co nadejdzie. Dzisiaj jutro, pojutrze.

Czy to znaczy, że na liście powinny być wyłącznie przyjemne zadania?

Oczywiście, że nie. Nie wszystko, co sprawi, że kiedyś będziemy tam, gdzie chcieliśmy jest dzisiaj przyjemne i łatwe. Ale nie musi być. Na dzisiaj możemy zaplanować odgruzowywanie w pocie czoła mieszkania z bałaganu, jeżeli później poczujemy radość, że w końcu jest tak jak chcieliśmy. Na dzisiaj możemy zaplanować przebiegnięcie tylko 2 kilometrów z językiem na plecach, jeżeli za pół roku przebiegniemy 10 km bez zadyszki. Na dzisiaj możemy zaplanować przeprowadzenie długo odkładanej nieprzyjemnej rozmowy, jeżeli jutro poczujemy ulgę, że to już za nami.

 

Planujmy to, co sprawi, że pewnego dnia będziemy z siebie z dumni, będziemy ze sobą szczęśliwsi, będziemy bardziej lubić siebie.

Inne planowanie nie ma sensu.